Debata w 1670 – jakich chwytów retorycznych użył Jan Paweł, aby ją przegrać?

⚪ Andrzej – (…) jeżeli chcemy, aby Rzeczpospolita wyszła z kryzysu, musimy dokonać pewnego poświęcenia. Bracia, apeluje do wszystkich o zagłosowanie za zobowiązaniem naszego przedstawiciela na Sejmie Walnym o poparcie podwyższenia podatków. Bo jak mawiał Cyceron – “Dobro państwa jest najwyższym prawem”.
🟢 Jan Paweł – Cyceron powiedział też, jeżeli Polacy podniosą sobie podatki, to czeka ich rychła zguba.
⚪ Andrzej – To absurd! Cyceron żył długo przed Polską państwowością.
🟢 Jan Paweł – A jednak to jego słowa.
⚪ Andrzej – Jestem pewien, że Cyceron nie zająknął się na temat Polaków.
🟢 Jan Paweł – Ha! Więc, jeżeli Cycerona nie obchodził los Polaków, to dlaczego mielibyśmy słuchać jego rad?
🔴Jan Paweł użył chwytu erystycznego (erystyka – sztuka wygrywania sporów) o nazwie “Nieistotny szczegół”. Polega na odwróceniu uwagi od niewygodnej kwestii poprzez czepianie się drobnych i kompletnie nieistotnych dla sprawy szczegółów. Wykazanie nieścisłości przeciwnikowi na poziomie detali ma dowodzić jego błędnego myślenia w całej sprawie. Świetnie pokazuje to przytoczony wyżej cytat. Rozmowa miała tyczyć podwyższenia podatków, finalnie jednak – dzięki zabiegowi erystycznemu – tematem stały się słowa Cycerona.
Inny przykład sprzed kilku dni (lekko sparafrazowany):
A: W kwestii afery wiatrakowej, w końcu dowiedzieliście się kto wam napisał tę ustawę?
B: Dziennikarze cały czas mówią o wiatrakach, a przecież w tej ustawie chodzi o dostęp do taniej i zeroemisyjnej energii dla Polaków. Czy nie Polacy nie zasługują na tanią energię?
Jak się bronić przez tym chwytem erystycznym? Jest kilka sposobów:
▪ Powrót do istoty sprawy. Przykład: „nie rozmawiamy o tym, czy Polacy zasługują na bezemisyjną energię ale o działaniach lobbingowych”
▪ Można też wytknąć wprost odwracanie uwagi od problemu.
🔴Wracając do debaty z 1870 roku – choć Jan Paweł zastosował chwyt erystyczny, to warto zauważyć, że Andrzej dodatkowo popełnił poważny błąd, który naprawdę zdarza się bardzo często. Kiedy mówimy do ludzi ostatnie zdanie naszej wypowiedzi, mówimy im czego chcemy (call to action) lub co wynika z tego, co powiedzieliśmy. Główne przesłanie Andrzeja brzmiało następująco:
➡ “Bracia, apeluje do wszystkich o zagłosowanie o zobowiązanie naszego przedstawiciela na Sejmie Walnym o poparcie podwyższenia podatków.”
To była kluczowa myśl. Niestety, kiedy dodamy po nim coś jeszcze, to nasze podsumowanie umyka słuchaczom i z powodu efektu świeżości pamiętają tylko ostatnie zdanie, a nie przedostatnie. Trzeba więc wiedzieć kiedy i jak skończyć wypowiedź.