W jakich sytuacjach firmy powinny angażować się w kwestie społeczne?

Temat ten jest znany i często omawiany, wydawałoby się więc, że ma się w tej kwestii wyrobione zdanie. Nic bardziej mylnego – z ostatniego spotkania Klubu Dyskusyjnego na temat zaangażowania społecznego wyszliśmy ze spotkania z jeszcze większą liczbą wątpliwości niż mieliśmy przed dyskusją.

 

A teraz konkrety – jakie opinie, myśli, oceny i fakty zostały przywołane?

 

🔷 Kampanie społeczne i przekazy CSR są tak powszechne, że już ich nie zauważamy. Przykład? Informacja na butelkach Coca Coli informująca o możliwości oddania jej do recyklingu. Butelka jest zrobiona z plastiku, mimo to zachęca do społecznego zaangażowania. McDonalds także zachęca do segregacji śmieci w swoich restauracjach, by móc przetworzyć odpady na papierowe ręczniki? Wiedzieliście? Ja nie wiedziałem.

 

🔷 Są branże, w których zaangażowanie społeczne wynika z ustaw. Przykład? Architektura, która wymaga uwzględnienia elementów takich, jak tereny zielone i place zabaw już na etapie projektu. Czasem jednak deweloperzy pomijają te ustawy z powodu chęci zysku. Co do zasady jednak architekci walczą o bardziej ludzkie warunki.

 

🔷 Pojawiła się wątpliwość czy faktycznie rozmawiamy o zaangażowaniu społecznym czy też o promocji firmy. Aby uniknąć wątpliwości, należy odróżnić CSR od PR czy też marketingu. CSR to nie tylko kampanie społeczne – to także rzeczy działające wewnątrz i na zewnątrz firmy, jak np. płacenie pracownikom w terminie, dotowanie żłobków dla mam itp.

 

🔷 Poważnym i nawracającym problem podczas dyskusji było obracanie zaangażowania społecznego w akcje marketingowe i PR-owe. Greenwashing, wpływanie na szybszy powrót mam do pracy czy pozycjonowanie marki to wątpliwości, które wybrzmiały niejednokrotnie. Czy w takich sytuacjach mamy do czynienia z zaangażowaniem społecznym czy też z wyrachowanym sposobem prowadzenia kampanii marketingowych?

 

🔷 Doszliśmy jednak do wniosku, że dopóki zaangażowanie społeczne nie jest związane bezpośrednio z produktami czy pośrednio z zyskami firmy, to możemy mówić o pozytywnym zaangażowaniu. Jako przykład padła akcja Nivea, która sponsorowała place zabaw.

 

🔷 Została poruszona również kwestia koniunkturalności zaangażowania społecznego. Przykład? Marki angażują się w pride month w wielu krajach, pomijają jednak miejsca, w których osobom homoseksualnym jest naprawdę ciężko. Z innych przykładów – Calvin Klein powoli przestaje angażować modelki plus size w swoje reklamy, jak i sadzenie lasów też powoli wychodzi z mody.

 

🔷 Padło też ostre stwierdzenie, że firmy mogą się angażować społeczne, pod warunkiem, że “nie mówią nam jak mamy żyć”.

 

🔷 Padły też argumenty broniące firm. Zdaniem niektórych uczestników dyskusji, firmy na pewnym etapie swojego rozwoju generują tak duże zysku, chcą zaangażować się społecznie. Tak jak u człowieka, po zaspokojeniu podstawowych potrzeb pojawiają się potrzeby wyższego rzędu, tak samo może być z firmami.  Przykład Forda  – tak negatywny jak i pozytywny. Negatywny – Ford w latach 60 wprowadza nowe kolory samochodów, aby zwiększyć potrzebę wyróżniania się i podbicia sprzedaży. Oraz pozytywny: Henry Ford stwierdził, że zarabia tak dużo, że starczy nawet dla jego prawnuków, więc chce poprawiać życie amerykanów przez dostarczanie im samochodów.

 

🔷 Doceniliśmy też, że Dave zrobił fantastyczną reklamę pokazującą, że kobiety są różne i należy akceptować swoje ciało. Takie zaangażowanie społeczne zdecydowanie lubimy.

 

To główne wątki naszej dyskusji. Pomniejszych było znacznie więcej i pokazywały one niuanse dużych myśli i założeń. Wszystko to sprawiło, że mimo wyrobionego wcześniej zdania wyszedłem z wątpliwościami.

 

Podczas następnego spotkania będziemy dyskutować na temat technokracji 🙂

 

Zapraszamy!